Praca – dla kogo? W okolicy czerwca (maturzyści już w maju) dla młodzieży rozpoczynają się wakacje. Wielokrotnie zastanawiamy się – w jaki sposób pożytecznie wykorzystać ten wolny czas. Najczęściej planujemy kosztowne wyjazdy, kolonie, obozy Przychodzi jednak czas, że należy wziąć odpowiedzialność za stronę finansową naszych decyzji związanych z wyjazdami. Nasuwa się więc pytanie – w jaki sposób zdobyć pieniądze na przyjemności. Wielu młodych ludzi roznosi ulotki, rozdaje gazety, niektórzy sprzątają, zajmują się dziećmi, opiekują zwierzętami znajomych Propozycji jest bardzo wiele. Najczęściej zdarza się jednak, że nie chcemy spędzać czasu wolnego na nużące czynności, które poza satysfakcją związaną z otrzymaniem wynagrodzenia, nie przynoszą żadnej radości. Warto zastanowić się więc – jakie zajęcie przyniosłoby nam satysfakcję, rozwijając nasze zainteresowania, a przy okazji okazałoby się opłacalnym przedsięwzięciem Sprawa wymaga przemyślenia, kreatywności i odrobiny fantazji. Pracodawca o wiele chętniej zatrudni człowieka, który zna się na rzeczy, interesuje się danym zagadnieniem. Należy więc przekonać go, że to właśnie nasza osoba jest najlepszym kandydatem na interesujące nas stanowisko. Aby okazać się wiarygodnym i solidnym człowiekiem należy napisać dokładne CV – czyli Curriculum Vitae, w którym opiszemy pokrótce nasze umiejętności, wykształcenie i doświadczenie. Pojawia się jednak problem – w jaki sposób napisać dobre CV? Musimy pamiętać, że jest to forma podania, zastępująca współcześnie listy motywacyjne. Na samej górze piszemy swoje dane personalne: imię, nazwisko, datę urodzenia, adres, telefon, stan cywilny warto podać też adres e-mail. Pod danymi umieszczamy zdobyte wykształcenie (nazwę/numer szkoły/uczelni). Kolejnym elementem są doświadczenia zawodowe mogące przydać się w konkretnym zawodzie lub odbyte praktyki. Ważne jest byśmy wypisali swoje umiejętności (obsługi komputera, znajomości języków itp.); można także wpisać swoje hobby oraz cechy osobowości, które mogą przeważyć o wyborze naszej kandydatury.
Biznes, praca i pieniądze
Pieniądze, finanse, praca
Pisanie CV
Jak utrzymać sie na rynku?
Chociaż otwarcie sklepu może wydawać się bardzo trudne, jest wiele czynników, które mogą nam to ułatwić.Jeśli kiedykolwiek marzyliście o tym, by otworzyć własny sklep to pewnie bardzo szybko dotarło do was, jak wiele problemów może wam ów pomysł nastręczyć. W gruncie rzeczy jest jednak kilka sposobów na to, by ułatwić sobie start. Przede wszystkim powinniśmy zastanowić się nad kapitałem. Nie każdego z nas będzie stać na to, by od razu zacząć działać na własną rękę. Wówczas można skorzystać z kilku dostępnych środków z dofinansowaniem z Unii na czele. Dużo mówi się teraz o unijnym kapitale. Choć możliwość zdobycia środków wiele osób może przerażać tak naprawdę nie jest to aż tak skomplikowane, jak się początkowo wydaje. Niestety, by móc zatrzymać pieniądze będziemy musieli utrzymać się na rynku co najmniej przez rok. Warto jednak zwrócić uwagę na to, iż zaczynając myśleć o własnym biznesie nie powinniśmy zakładać, iż upadnie, prawda? Jeśli jednak nie jesteśmy zainteresowani takim rodzajem wsparcia finansowego, zawsze możemy zaciągnąć kredyt, choć w wielu bankach napotkać możemy trudności z jego utrzymaniem. O wiele łatwiej będzie, jeśli taką pożyczkę zaciągniemy na pracującego współmałżonka. Nie da się ukryć, iż w dzisiejszym świecie bardzo trudno jest sprawić, by sklep utrzymał się na rynku przez dłuższy czas.Jeśli zastanawiacie się, co też warto byłoby zrobić, by utrzymać swój mały sklepik na rynku, mam dla was kilka cennych pomysłów, które ja, jako klienta chciałabym wprowadzić w życie. Przede wszystkim zadbajcie o to, by wasz towar nie był zbyt podobny do tego, co oferuje sprzedawczyni w sklepie obok. Po drugie, nie podbijacie zbytnio cen, zwłaszcza gdy prowadzicie sklep w małym mieście, gdzie większość ludzi liczyło będzie każdy grosz. Po trzecie, róbcie przeceny. Nawet jeśli obniżycie ceny towaru o dziesięć złotych, może okazać się, iż zainteresuje się nim wiele osób. Przecena to jedno z tych magicznych słów, które sprawia, że ludzie wchodzą do sklepu i oglądają towar, a to już połowa sukcesu. Po czwarte, bądźcie mili dla klienta, nawet jeśli przymierza dziesięć par spodni i nie kupuje żadnej. Nie ma nic gorszego niż niezadowolona, marudząca właścicielka czy ekspedientka. Po piąte, nie chodźcie za klientami krok w krok i nie poprawiajcie każdego towaru, który nieszczęśnik dotknął. Uwierzcie mi, nie ma nic gorszego niż nadgorliwość ekspedientek.