List motywacyjny, mówi pracodawcy wiele o osobie, która aplikuje do jego firmy. Zrozumiały styl pisania, jasność wyrażania myśli, niesztampowe określenia oraz przejrzystość dokumentu to z pewnością cechy dobrego listu motywacyjnego. Co jeszcze może stać się atutem tego dokumentu i pozwolić na wyróżnienie się wśród rzeszy kandydatów? Jest to o tyle trudne, gdyż o ile pracodawca wyraźnie nie zaznaczył tego w ogłoszeniu o pracę, list musi mieć standardową formę, jednolitą czcionkę oraz wyraźny podział na wstęp, rozwinięcie i zakończenie. Dlatego atutem musi stać się indywidualne podejście kandydata do ofert pracy. Używanie tych samych określeń w wielu listach, tak naprawdę nie trafi do żadnego z adresatów. Każdy list musi być pisany pod konkretne ogłoszenie. Rekrutujący na pewno doceni zaangażowanie kandydata, który pochwali się znajomością produktów i sukcesów firmy, do której aplikuje o pracę. List motywacyjny jest często traktowany jako przeżytek i niepotrzebny nikomu dokument. Jednak dla osoby rekrutującej ma on ogromne znaczenie. Pozwala on na lepsze poznanie kandydata, jego cech charakteru oraz doświadczenia zawodowego. Również poszukujący pracy ma okazję pisząc list motywacyjny, zaprezentować się z jak najlepszej strony, opisać dokładnie swoje osiągnięcia zawodowe, pochwalić się sukcesami oraz znajomością firmy lub branży, w której właśnie poszukuje pracy. List motywacyjny jest ważny zarówno dla osób z niewielkim, jak i znacznym doświadczeniem zawodowym. Absolwentowi pozwoli opisać swoje największe osiągnięcia z okresu studiów, znajomość języków obcych, programów komputerowych czy zainteresowań, które będą przydatne na danym stanowisku. Osobie z dużym doświadczeniem zawodowym, list motywacyjny, daje możliwość wybrania i opisania tych doświadczeń zawodowych, które najbardziej odpowiadają charakterowi pracy do które aplikuje
Biznes, praca i pieniądze
Pieniądze, finanse, praca
Jak problemy z ortografią mogą zagwarantować sukces? Ortografia to coś co wielu przeraża. Nikt nie chce słyszeć, że jego tekst jest pełen błędów ortograficznych. Takie słowa mogłyby adresata rozłościć, albo ten obraziłby się na nas. Pewna kobieta żyjąca w Stanach Zjednoczonych zaraz po wojnie miała ogromne problemy z ortografią, a nazywała się Bette Nesmith Graham. Pracowała jako sekretarka. Poważne błędy jakie popełniała zmuszały ją do czasami kilkukrotnego przepisywania tych samych dokumentów. Było to zajęcie bardzo denerwujące i nużące. Przedsiębiorcza kobieta postanowiła coś na to zaradzić. Miejsca w których popełniła błędy zamalowywała zagęszczoną plakatówką. Efekt był taki, że nie wiele osób zorientowało się co zrobiła, a pani Graham miała dzięki temu do wykonania mniej pracy. Gdy w biurze dowiedzieli się o jej pomyśle każdy chciał dostać butelkę zagęszczonej plakatówki. Przedsiębiorcza kobieta utworzyła więc siec produkcyjną w kuchni swego domu. Pracowała tam wieczorami i na weekendach. W miarę jak zapotrzebowanie na produkt urosło do odpowiedniego rozmiaru nasza bohaterka założyła firmę. W gazetach zaczęło robić się głośno o “kolektorach”, zaś pewna osoba dzięki ten darmowej reklamie została milionerką z zapewnioną dla siebie do końca życia przyszłością. Reklamy Red Bulla w telewizji to fenomen – dodają skrzydeł, ale jak doszło do obecnej sytuacji? Każdy z nas czuł zmęczenia po długiej podróży, bądź zabawie. Tempo życia nie pozwala nam jednak odpoczywać, gdyż przed nami nowe wyzwania, kolejne obowiązki. Potrzebujemy dodatkowej porcji energii, nowej motywacji. Tego dostarczy nam Red Bull. Właściciel firmy produkującej ten napój to Dietrich Mateschitz, najbogatszy Austriak. Studia kończył przez dziesięć lat, miał z tym spore problemy, gdyż bardziej od nauki interesowało go życie studenckie. Nigdy nie opuszczał żadnej imprezy. Był z tego znany, dlatego też nazywano go wiecznym studentem. Po ukończeniu uniwersytetu Dietrich poszedł do pracy. Kariera na etacie nie była tym co go interesowało. Na szczęście podczas jednej z jego podróży służbowych do Tajlandii w tym pierwszym kraju skosztował regionalnego napoju Krating Dang. Od razu ożywił się. Zaskoczony nagłym działaniem płynu dostrzegł w nim pewien interes. Podpisał umowę z tajlandzkim producentem napoju i zaczął jego reklamę i sprzedaż w skali światowej. Dzięki niezwykłym pomysłom marketingowym Dietrich został milionerem, a nam Red Bull dodaje skrzydeł. Ostatnio bardzo popularnym w sieci stał się serial milioneuro.tv , dlaczego? Czyżby każdy z nas jest tak chciwy na pieniądze? Wielkim współczesnym wizjonerem jest Michał Napierała. Ma on wspaniały pomysł na biznes i wielką determinacje, która zapewne zrodziła się podczas kręcenia odcinków swojego serialu. Ten młody chłopka postanowił stworzyć portal w sieci gdzie każdy będzie mógł zamieścić swoją wypowiedź na dany temat, w większości związany z wydarzeniami w Polsce i na świecie, w postaci nagrania video. Jest to nowość. Pozwala każdemu zaistnieć w sieci, ujawnić swoją twarz. Zrywa to z anonimowością. To czy projekt odniesie sukces w przyszłości zweryfikuje rynek. Na razie jednak nic nie można powiedzieć na ten temat, ponieważ pierwsze odsłony strony www.13sekund.pl nie spotkały się z ogromnym zainteresowaniem. W każdym razie Michał ma ciekawy pomysł na biznes. Jeżeli nie ten, to następny sprawi, że zarobi w końcu swój pierwszy milion euro. Najgorsze w biznesie jest czekanie. Zapewne teraz jest ten moment dla nowo powstałego serwisu. Myślę, że Michał Napierała w przyszłości stanie się symbolem człowieka, Polaka, którego portal odniósł sukces.
Rozpoznawalność marki
Każda marka powinna się wyróżniać na rynku. Niestety przy zalewie usług i produktów tworzenie marki, która rzeczywiście stanie się popularna jest zajęciem niezwykle trudnym. Ważnym elementem, wyróżniającym firmę i jej produkt spośród tysięcy innych, jest identyfikacja wizualna. Marka jest w pierwszej kolejności rozpoznawana przez swoje logo, a także inne kolorystyczne i graficzne elementy wizerunku. Efekt wizualny, który przyciągnie jak najwięcej klientów to połowa drogi do sukcesu. Dlatego tworzenie marki to w pierwszej kolejności tworzenie identyfikacji wizualnej. Przyjrzyjmy się kilku przykładom marek, które wypromowały się głównie dzięki ciekawym rozwiązaniom identyfikacji wizualnej. Jednym z ciekawszych pomysłów jest marka pewnej herbaty znanej jako ta z „żółtą etykietką” (yellow label). Marka ta zastosowała kilka trików identyfikacji wizualnej jednocześnie. Mamy łatwo wpadającą w ucho nazwę, która dodatkowo jest nazwiskiem fundatora. Mamy wspomnianą żółtą etykietę i opakowanie w tym specjalnym odcieniu żółci, który kojarzymy z marką. Jest wreszcie postać fundatora – bardzo ciekawy element wizualizacji, sprawiający wrażenie, że jakaś konkretna osoba ręczy za jakość produktu. Identyfikacja wizualna tej firmy została stworzona dość dawno temu, ale dobrze dopasowała się do warunków współczesnych, gdzie głównym nośnikiem reklamy i wizualizacji jest nie druk, lecz ekran telewizora czy monitor komputerowy. Inna marka, która ciekawie poradziła sobie z wyzwaniami nowoczesnej wizualizacji to amerykański producent popularnego napoju wytwarzanego z orzeszków cola. Tworzenie marki miało miejsce dawno temu, jednak po pewnych modyfikacjach i ta marka okazała się świetnie dopasowana do wirtualnego świata multimediów. W tym przypadku przy tworzeniu marki i identyfikacji wizualnej dużą rolę odegrała reklama. Udało się zidentyfikować markę ze świętami Bożego Narodzenia (z punktu widzenia marketingu jest to posunięcie genialne – jakby nie interpretować go moralnie). Jest to ciekawy przykład wykorzystania identyfikacji wizualnej w sposób dynamiczny. Żeby stworzyć markę, która będzie rozpoznawalna warto zastosować oryginalne chwyty. Tak jak firma, o której mówiliśmy wyżej. Dobrze jest wyłamać się z szablonów, nie przesadzając jednak oczywiście. Tworzenie marki musi być oparte na dobrym pomyśle. Nie trzeba lekceważyć świeżych, amatorskich pomysłów. Najlepsze rezultaty osiąga się, gdy profesjonaliści pracują zgodnie z „żółtodziobami”. Żeby marka była rozpoznawalna niezbędna jest naprawdę oryginalna identyfikacja wizualna. Przykładem może być wiele firm, które są identyfikowane właśnie z elementem wizualnym, najczęściej logo. Oczywiście nie jest to jedyny, ale bardzo ważny element tworzenia marki. W większości przypadków, żeby się wyróżnić, trzeba zastosować zróżnicowanie kolorystyczne i graficzne. Jednak przeładowanie wizerunku kolorami, obiektami i innymi elementami może sprawić, że marka będzie trudna do zapamiętania. Nadmierna ilość elementów po prostu zleje się z tłem. Tworzenie bardzo zróżnicowanej kolorystycznie identyfikacji wizualnej powinno się powierzyć prawdziwemu profesjonaliście, najlepiej artyście z odpowiednim wykształceniem, albo z potwierdzonymi sukcesami przy podobnych projektach. Litery tworzące logo z reguły powinny być czytelne. W niektórych przypadkach stosuje się stylizowany, artystyczny napis, a obok napis czytelny – w takim przypadku granica między typografią a grafiką jest bardzo cienka.